Sienna
– Wstawaj, śpioszku! – krzyczy Callum, katapultując się przez moje ciało na łóżko; ląduje tuż obok mnie i potrząsa mną, skacząc wokół i skandując: – Wstawaj! Wstawaj! Wstawaj!
– Co ty robisz? Przestań! – jęczę, zakrywając twarz poduszką w próbie ignorowania natręta, który wciąż podskakuje i trzęsie łóżkiem, gdy przewracam się na bok, pragnąc jedynie wrócić do spania.
– Nie-e! Nie mogę. Odra
















