*TESSA*
Jego dotyk doprowadzał mnie do szaleństwa…
Wiedziałam, że powinnam go odepchnąć od siebie…
Patrzyłam, jak pospiesznie pozbywał się koszuli i podkoszulki.
Nie powinnam tego robić, ale czułam ból między nogami i tylko ten mężczyzna mógł się tym zająć…
Więc wyłączyłam wszystkie niepokojące myśli w mojej głowie i pozwoliłam mu się posiąść.
Wygięłam lekko plecy i pozwoliłam mu zdjąć mój stanik.
















