Perspektywa Felixa.
Zamknąłem za sobą drzwi i rozejrzałem się, by upewnić się, że nikogo nie ma w pobliżu. Następnie odebrałem telefon.
– Mów, słucham. I pospiesz się, nie mam na to wieczności – powiedziałem szeptem.
– Mam dość tego ukrywania się, Felix. Chcę przestać grać z tobą w tę grę. – Jej głos po drugiej stronie drżał, gdy mówiła.
– Nie wiesz, ile ten krok może cię kosztować, kochanie. Wyja
















