Everleigh
Kiedy się obudziłam, zastałam Felixa siedzącego u mego boku, z głową opartą o kanapę. Może próbował się zdrzemnąć, bo miał zamknięte oczy.
Ruch mojego ciała zwrócił jego uwagę i lekko uchylił powieki.
– Wszystko w porządku? – zapytał, a ja skinęłam głową na znak, że czuję się dobrze.
Pamiętałam, że tego ranka mieliśmy wyjechać z Pensylwanii, więc zapytałam: – Kiedy wyjeżdżamy do Wellingt
















