Felix
Kiedy dotarłem do rezydencji pana Clarka w Las Vegas, otaczało go kilku przyjaciół, którzy starali się go pocieszyć. Siedział z chłodnym wyrazem twarzy i ledwie odzywał się słowem.
Życie już nigdy nie miało być dla niego łatwe, zwłaszcza teraz, gdy czuł, że przepadła jego ostatnia nadzieja.
Siedziałem wśród wpływowych prezesów, którzy również przybyli, by łączyć się z nim w bólu, zastanawiaj
















