„Apsik! Apsik!”
Vivienne kichnęła kilka razy zaraz po wejściu do zatłoczonej restauracji, a jej uszy aż płonęły.
— To dziwne. Przecież nie jestem już chora, dlaczego więc wciąż tak kicham? — Vivienne pociągnęła nosem, zastanawiając się, czy nie powinna później wziąć Tylenolu.
— Może ktoś obgaduje cię za plecami! — powiedziała Lyra Calloway, podając Vivienne egzemplarz „Veridian News”. — Och, Viv,
















