— Oszukałeś mnie!
Vivienne posłała Dominicowi lodowate spojrzenie. Naprawdę poczuła się dotknięta.
Przypomniała sobie, jak przez te kilka dni zachowywała się jak głupia. Robiła wszystko, by się nim opiekować, bojąc się, że nabawi się jakiejś infekcji. Spełniała wszystkie jego wybredne prośby, mimo że on już dawno odzyskał siły.
Czuła się jak klaun, którego godność została przez niego podeptana.
—
















