Widząc rozpacz na twarzy Dominica, Vivienne poczuła ochotę na śmiech, choć wiedziała, że to nieładnie z jej strony.
Hahaha! Nadeszła kryska na Matyska. Rzadko zdarzało się widzieć, jak ten zimny i arogancki lodowiec tak marnieje. Jak mogłaby przepuścić taką okazję?
Vivienne spuściła wzrok i starała się przybrać poważną minę. — Tak. Wypadki się zdarzają, sam wiesz. Życie jest pełne wzlotów i upadkó
















