— Daj mi to!
Jasper wyrwał brązową kopertę i wyciągnął dokumenty, a jego palce lekko drżały z emocji.
Był to świeżo wydany, korzystny wyrok w sprawie apelacyjnej.
Poza Vivienne nikt tam nie wiedział, jak ogromne znaczenie miał ten werdykt dla Jaspera.
Po dłuższej chwili Jasper w końcu oderwał wzrok od dokumentów.
Spojrzał na Vivienne. W jego przenikliwych oczach widać było ślad ledwo zauważalnego
















