Przywdziewając maskę troski, Izolda zapytała: „Czy to nie jest zły pomysł? W końcu to wciąż żona twojego kuzyna”.
Caroline ujęła Izoldę pod ramię i zaczęła ją przekonywać z pełnym przekonaniem: „Izzy, jesteś po prostu zbyt dobroduszna. Pomyśl o tym, jak ta kobieta upokorzyła cię na bankiecie charytatywnym. Nie chcesz jej się odpłacić? Nie widziałaś, jak wyzywająco się przed chwilą zachowywała? Jes
















