— Ty?
Na twarzy Vivienne malował się głęboki szok.
Był to gość wyjątkowo nieproszony!
— Czyżbym nie był tu mile widziany? — zapytał Cipher z dłońmi wciśniętymi w kieszenie. Jego czarująca twarz, skryta pod daszkiem czapki, nadawała mu aurę tajemniczości.
— Nie sądzę, byśmy znali się na tyle dobrze — odparła chłodno Vivienne.
Nie miała pojęcia, co robi tutaj haker jego pokroju, i natychmiast stała
















