Cipher spojrzał swobodnie na Vivienne z rękami w kieszeniach i powiedział z naciskiem: — Co za zbieg okoliczności. Pani również tutaj, pani prezesowo. Wspaniałe widowisko zaraz się zacznie. Może zostanie pani na pokazie, biorąc pod uwagę, że jest pani jedną z głównych bohaterek?
Vivienne nie była głupia. Naturalnie usłyszała ukryte znaczenie w słowach Ciphera.
Wyglądało na to, że jego groźba ujawn
















