— Proszę, kochanie, jesteśmy małżeństwem od czterech lat, wiesz? Nawet jeśli mnie zdradziłeś… wybaczam ci, bo… moja miłość do ciebie jest prawdziwa… Proszę… tylko nie bądź dla mnie taki okrutny…
— Nie prosiłam o wiele, chciałam tylko tę najmniej wartościową firmę prawniczą, którą posiadasz. Nie możesz po prostu się ze mną rozwieść i zostawić mnie na ulicy, bym przymierała głodem, prawda? Umrę!
— D
















