Było już późno w nocy, gdy Dominic i Vivienne w końcu skończyli się przebierać.
Leżała na łóżku, tracąc cierpliwość, gdy wpatrywała się w przystojnego mężczyznę siedzącego na kanapie w niebieskiej piżamie.
— Mam tylko lekkie obrażenie ramienia. Nie musisz tu siedzieć i pilnować mnie przez cały czas. Powinieneś wrócić do swojego domu, powinniśmy zachować dystans, tak jak wcześniej.
— Zostałaś ranna
















