Po wyjściu z baru Vivienne pożegnała się z Zayne’em i pozostałymi prawnikami, po czym stanęła sama na poboczu, czekając na swój transport.
Chłodna nocna bryza muskała jej policzki, przynosząc orzeźwienie.
W białej sukience jej sylwetka prezentowała się zjawiskowo, a włosy powiewały lekko na wietrze niczym kaskada wody. Na jej delikatnej twarzy nie malowało się wiele emocji, jednak w spojrzeniu cza
















