Vivienne szamotała się, próbując go odepchnąć. „Dominic, oszalałeś?!”
„Przestań mi przerywać, kiedy dobrze się bawię, jasne?”
„To niestosowne! Nie powinnaś na to patrzeć!”
Przemawiał jak ojciec martwiący się o córkę, jakby Vivienne była młodą, niewinną dziewczynką oglądającą coś gorszącego.
Vivienne oniemiała. „Nie jestem dzieckiem, jasne? Wiele już w życiu przeszłam!”
„Naprawdę? Powiedz mi, co ta
















