Dominic pomyślał, że Vivienne próbuje go podejść, więc nie wziął jej ostrzeżenia na poważnie.
Nagle poczuł przeszywający ból w kostce.
Spoglądając w dół, zobaczył czarnego węża, który wysuwał jaskrawoczerwony język, patrząc na niego groźnie. Gad miał około dwóch palców szerokości.
– Cholera!
Dominic skrzywił się. Wyraźnie czuł, jak mięśnie wokół jego kostki drętwieją. Ledwo mógł ustać na nogach.
S
















