logo

beletrystyka

Szefie, Twoja żona znowu chce rozwodu!

Szefie, Twoja żona znowu chce rozwodu!

Autor: Avelon Thorne

Rozdział 12 Każdy ma swój sekret
Autor: Avelon Thorne
5 sty 2026
Następnego dnia Toby siedział przy biurku, na którym wciąż leżał czerwony akt rozwodowy. Po chwili wpatrywania się w dokument, wrzucił go do kosza na śmieci. W tym samym momencie podszedł do niego Tom i powiedział z szacunkiem: – Proszę pana, Prezes Gray z Triforce Enterprise jest na linii. Ojciec Tiny? Toby natychmiast opanował emocje i odebrał telefon. – Wujku Gray. Odezwał się mężczyzna w średnim wieku o chrapliwym głosie: – Toby, czy Tina jest u was dobrze traktowana? Ostatnio nie miałem czasu jej odwiedzić. Tylko moja żona dotrzymuje jej towarzystwa, żeby rozwiać nudę. Wciąż się martwię, że Tina może mieć powody do narzekań. Głos Toby'ego był spokojny. – Wujku, bądź spokojny. Tina wraca do zdrowia, a moja matka często jej towarzyszy. – Och, to wspaniale – Titus nie mógł powstrzymać się od wścibstwa. – Słyszałem plotki, że wypadek samochodowy Tiny sprzed sześciu lat miał związek z twoją byłą żoną. Wczoraj matka Tiny odwiedziła ją i próbowała o to podpytać, ale Tina ciągle unika tematu. Toby, czy wiesz, co się stało? Słysząc to, Toby drgnął. Zacisnął usta i nie odezwał się od razu. – Toby, słuchasz mnie? Po chwili Toby zmarszczył brwi. – Ten wypadek… rzeczywiście miał coś wspólnego z Sonią Reed. Titus powiedział tonem pełnym troski: – Wiesz, że Tina to moje jedyne dziecko. Wypadek sprzed sześciu lat prawie załamał mnie i moją żonę. Kiedy Tina się obudziła, pierwszą osobą, którą chciała zobaczyć, byłeś ty. Wierzę, że widzisz, jak głęboka jest jej miłość do ciebie. Wiem, że potrafisz rozróżnić, kto jest tutaj ważniejszy – twoja była żona czy Tina. Toby spuścił wzrok. – Tak. Wiem. Titus wydawał się bardzo zadowolony z tej odpowiedzi. – Toby, wierzę, że będziesz najodpowiedniejszym człowiekiem dla Tiny. Po odłożeniu słuchawki Toby zamyślił się na chwilę. Po długim czasie wezwał Toma. – Pomóż mi w czymś. …… Tymczasem Sonia, Carl i Charles ramię w ramię wychodzili z biurowca Paradigm Co. Charles uśmiechnął się, objął Carla ramieniem i pokazał mu kciuk w górę. – To, co się przed chwilą stało, było niesamowite. Rany, widziałeś miny tych starych pierników? Aż poczerwienieli ze złości! Wiedziałem, że postawisz na swoim, Carl. Haha! Sonia nie mogła powstrzymać uśmiechu. – Cóż, ci ludzie mieli o mnie wyrobione zdanie od czasu kradzieży funduszy sześć lat temu, więc naturalnie niełatwo im zaakceptować fakt, że zostałam nowym większościowym udziałowcem. Jednak metoda Carla była rzeczywiście bardzo skuteczna, odebrała im mowę! Nigdy nie pytała Carla, jak poznał jej dziadka, ani dlaczego wiedział wszystko o Paradigm Co. Choć Carl był teraz modelem, każdy miał swoje tajemnice. Niewtrącanie się w sprawy innych było najbardziej podstawową formą szacunku. „Dziadek poświęcił tak wiele, by zdobyć 51% udziałów, więc muszę je wykorzystać, by umocnić swoją pozycję w Paradigm Co. i dokładnie zbadać prawdę o tym, co wydarzyło się sześć lat temu” – pomyślała. Co do rodziny Grayów… Jej oczy błysnęły. „Nie spieszy nam się. Zajmiemy się tym krok po kroku”. – Och, mała, jesteś teraz osobą z pozycją. Nie możesz ubierać się byle jak, a już na pewno nie możesz pozwolić, by inni patrzyli na ciebie z góry. Chodźmy kupić ci jakieś ubrania i biżuterię! Z tymi słowy Charles zawiózł ich do markowego butiku. Był to raj dla dam z wyższych sfer, gdzie sprzedawano niezwykle drogocenne przedmioty, takie jak designerskie ubrania, biżuterię i tym podobne. Jednak dobry nastrój całej trójki został natychmiast zniszczony przez ostry i złośliwy głos. – Stój, ty mała zdziro! – To było znajome przekleństwo wypowiedziane znajomym tonem. Słysząc to, uśmiech zniknął z twarzy Soni niemal natychmiast. Gdy się odwrócili, zobaczyli Jean, która wpatrywała się w nich z szeroko otwartymi oczami i rękami opartymi na biodrach. Podbiegła do Soni, wycelowała palec w jej nos i zaczęła kląć: – Ty dziwko. Nie dość, że dopuściłaś się cudzołóstwa, to jeszcze wzięłaś pieniądze mojego syna, żeby kupować rzeczy dla swoich dwóch gachów? Czyż nie jesteś obrzydliwym człowiekiem, Soniu Reed?! Twarz Carla stała się lodowata; stanął przed Sonią. – Zamknij się, jeśli nie masz nic miłego do powiedzenia. Jean przewróciła oczami. Jej głos był donośny, przyciągając tłum gapiów. – Ludzie, chodźcie i zobaczcie! Ta kobieta to bezwstydna dziwka. Użyła ciężko zarobionych pieniędzy mojego syna, żeby zabawiać się ze swoimi kochankami! Chodźcie, zobaczcie! Jedna kobieta i dwóch mężczyzn. To prawdziwa Szkarłatna Litera na żywo!

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 12 Każdy ma swój sekret – Szefie, Twoja żona znowu chce rozwodu! | Czytaj powieści online na beletrystyka