– Ogłosiłem to przed prasą, więc to z pewnością prawda! – Charles uniósł brew. – Przyniosę jutro cukierki, żeby uczcić tę dobrą nowinę i podzielić się nią również z tobą, Daphne.
– Umm, jasne…
Ponieważ Charles zawsze zachowywał się tak, jakby żartował, Sonia była do tego przyzwyczajona. W odpowiedzi odepchnęła jego ręce i beznamiętnie weszła do swojego biura.
– Przynieś nam dzbanek herbaty i filiż
















