– Prezesie Fuller?
Sonia spojrzała na drzwi prywatnego pokoju, w samą porę napotykając chłodne spojrzenie Toby'ego. Już po sekundy odwróciła wzrok i puściła trzymany w dłoni dzbanek z herbatą.
– Prezesie Fuller, co pana tu sprowadza? – Chester, siedzący obok Sonii, wstał i zapytał uprzejmie.
Mężczyźni w prywatnym pokoju byli o pokolenie starsi od Toby'ego – niektórzy nawet o dwa – ale potęga Toby'
















