W tym momencie Tyler przypomniał sobie sytuację sprzed dwóch dni, kiedy Toby zmusił go do przeproszenia Tiny. Mimo że nic nie zrobił, Toby uznał, że wina leży po jego stronie, gdy tylko Tina zaczęła płakać. To, co wydarzyło się wtedy, było niesamowicie podobne do tego, co działo się teraz.
Pogrążony we własnych myślach, usłyszał wołanie Toby’ego: – Dlaczego wciąż tam stoisz? Chodźmy!
Wyrwany z zam
















