"Oczywiście!" Sonia skinęła głową z uśmiechem, po czym spojrzała na Tinę. "Dziękuję, panno Gray. Gdyby nie pani, nie miałabym tylu korzyści".
Tina w milczeniu przygryzła dolną wargę.
Obejmując talię Tiny ramieniem, Toby powiedział: "Chodźmy".
"Szczęśliwej podróży, prezesie Fuller i panno Gray! Do zobaczenia w Seafield!" Sonia pomachała im z uśmiechem.
Odeszli ponuro.
Po zamknięciu za nimi drzwi Ch
















