Sonia zastanawiała się przez kilka sekund. – Na razie jedź negocjować z prezesami tych banków i sprawdź, czy są skłonni zmienić zdanie. Wykorzystaj to również jako okazję, by zorientować się, czy to Titus pociąga za sznurki.
– Dobrze – odpowiedziała Daphne. Najwyraźniej coś przyszło jej do głowy, bo zapytała: – Czy powinnam zgłosić to prezesowi Lane’owi?
– Nie. – Sonia potrząsnęła głową. – Charles
















