Szefie, Twoja żona znowu chce rozwodu!

Szefie, Twoja żona znowu chce rozwodu!

Autor: Avelon Thorne

Rozdział 5 Kto napisał pamiętnik?
Autor: Avelon Thorne
11 kwi 2026
Po pożegnaniu z Charlesem i Carlem Sonia wróciła do starego domu swojego ojca. W domu wszędzie był kurz, co oznaczało, że od dawna nie był sprzątany. Sonia natychmiast założyła fartuch i zaczęła sprzątać. Pod sofą znalazła zdjęcie ślubne z Tobym. Na zdjęciu uśmiechała się jak kwiat; tymczasem Toby, stojący obok niej, był obojętny, z niecierpliwością malującą się między brwiami. Obok leżał też jej pamiętnik. Pamiętnik zawierał zapiski o tym, co Toby lubi jeść, czego używać, oraz listę jego hobby. Wcześniej jej życie kręciło się wokół Toby'ego. Bardzo się starała dbać o to ciężko wywalczone małżeństwo, ale rzeczywistość wymierzyła jej siarczysty policzek. Myśląc o tym, Sonia podniosła głowę i zmusiła się do powstrzymania łez. W następnej sekundzie rozległ się sygnał wiadomości, a kiedy wzięła telefon do ręki, okazało się, że wysłał ją Carl. „Soniu, pomogłaś mi sześć lat temu, a teraz ja pomogę tobie. Zapomnij o przeszłości i rób, co tylko chcesz. Będę twoim oparciem”. Ciepło otuliło serce Sonii, gdy to czytała. Chociaż wiedziała, że Carl powiedział to z dobrej woli i po prostu chciał się jej odwdzięczyć, nie chciała już na nikim polegać. Odkąd poślubiła Toby'ego, schowała cały swój temperament i osobowość, by być dobrą żoną; prawie zapomniała, jak fajna i beztroska kiedyś była. Biorąc telefon do ręki, Sonia wybrała numer. – Sonia, czego jeszcze chcesz? – Obojętny głos Toby'ego rozbrzmiał po drugiej stronie. Jej głos również był chłodny, jakby był dla niej obcym człowiekiem. – Jutro jest poniedziałek. Pamiętaj, żeby iść do Urzędu Stanu Cywilnego, by dopełnić procedur rozwodowych. Toby zmarszczył brwi. – Ty... Zanim zdążył dokończyć, rozłączyła się, zostawiając Toby'ego ściskającego mocno telefon i wpatrującego się zimnymi oczami w pustą przestrzeń. – Toby, kto dzwonił? – Na łóżku w ich sypialni Tina spojrzała z ciekawością na balkon, gdzie stał Toby. Słysząc to, Toby odłożył telefon i udał, że nic się nie stało. Następnie podszedł obojętnie i docisnął kołdrę przykrywającą dziewczynę. – To nic takiego. Weź najpierw swoje lekarstwo. Blada twarz Tiny sprawiłaby, że każdy by jej współczuł; trzymała mężczyznę za rękę i wydęła usta żałośnie. – Lekarstwo jest za gorzkie, a smak tak silny, że robi mi się niedobrze. Toby uniósł brwi. – Ale kiedy byliśmy korespondencyjnymi przyjaciółmi, czy nie mówiłaś, że nie boisz się goryczy w lekarstwach? Bądź grzeczna. Szybciej wyzdrowiejesz, jak wypijesz lekarstwo. Powiedział to tylko od niechcenia, ale nie zauważył błysku w oczach Tiny. Wkrótce znów uniosła twarz. Jej duże oczy były wilgotne, gdy powiedziała: – Dobrze. Wiesz, że zawsze będę cię słuchać. Tina była w śpiączce przez sześć lat. Była chuda, a jej twarz była blada, ale jej osobowość pozostała taka sama, jak w czasach szkolnych. Widząc ją w takim stanie, Toby poczuł litość. – Następnym razem każę Tomowi zmienić płynne lekarstwo na tabletki. Tina uśmiechnęła się słodko, po czym objęła go ramionami i zaczęła się pieścić. – Jesteś najlepszy! Po wyjściu z pokoju Toby zszedł na dół i zobaczył Jean idącą z miską zupy z żeń-szenia. – Czy Tina czuje się lepiej? – Właśnie skończyła brać lekarstwo i rozmawia przez telefon z rodzicami. Jean uśmiechnęła się. – Toby, ojciec Tiny jest prezesem Triforce Enterprise. Skoro zgodził się, żebyśmy zabrali Tinę do siebie, to znaczy, że zgodził się też na małżeństwo między wami. Musimy więc dobrze ją traktować i nigdy nie zaniedbywać jej potrzeb. Widząc matkę opiekującą się Tiną, Toby nagle przypomniał sobie czas, gdy Sonia przeziębiła się w zeszłym roku. Wtedy Jean wpadła w złość i demolowała rzeczy na dole, chcąc, by Sonia przygotowała kolację; ta druga mogła tylko zwlec swoje chore ciało na dół, by gotować. Gdy tylko Toby poczuł w sercu lekkie ukłucie skomplikowanych emocji, uczucie to zostało odcięte, gdy przypomniał sobie, jak wjechała w Tinę samochodem i wykorzystała sytuację, by wyjść za niego za mąż – sama ściągnęła to wszystko na siebie. Podczas gdy Toby był pogrążony w myślach, Jean rozejrzała się na lewo i prawo. – Gdzie podział się Tyler? Nie widziałam go przez cały dzień. Gdy tylko skończyła mówić, drzwi otworzyły się z hukiem i wyłonił się Tyler z posępną twarzą, pełen gniewu. – Tyler! Co ci się stało? – Jean szybko odstawiła miskę i poszła sprawdzić, co z jej młodszym synem. Tyler odtrącił jej rękę. – Nic mi nie jest, mamo. Wkrótce potem spojrzał na starszego brata z wahaniem i powiedział: – Toby, widziałem dzisiaj Sonię w barze. Była bardzo blisko z pewnym modelem i wygląda na to, że łączy ich niezwykła relacja. Twarz Toby'ego stała się zimna. – Kto to był?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 5 Kto napisał pamiętnik? – Szefie, Twoja żona znowu chce rozwodu! | Czytaj powieści online na beletrystyka