– Nie, nigdzie z wami nie idę. – Cynthia cofnęła się, kręcąc głową.
Policjant dodał surowo:
– Będziemy zmuszeni panią aresztować, jeśli nie pójdzie pani z nami dobrowolnie, co skutkuje postawieniem kolejnego zarzutu.
Przerażona tym oświadczeniem Cynthia przyłożyła telefon z powrotem do ucha.
– Tina, policja przyszła mnie aresztować. Pomóż mi! Błagam, pomóż mi!
Jednak z drugiej strony nie nadeszła
















