Toby instynktownie odsunął się nieznacznie na bok.
W tym momencie drzwi do sali szpitalnej zostały pchnięte z zewnątrz i do środka weszła Jean z termosem w rękach. Była zaskoczona sceną przed sobą, ale wkrótce posłałaakochanym promienny uśmiech.
– Och, wygląda na to, że przyszłam w nieodpowiednim momencie. Przepraszam, że przeszkadzam. Czy powinnam wyjść i chwilę poczekać na zewnątrz? – Wykonała g
















