– Nie masz domu, do którego mógłbyś wrócić? – Sonia omiotła wzrokiem jego twarz i zauważyła, że prawy policzek ma opuchnięty. Musiał znowu wdać się w bójkę. – Szukasz tu pocieszenia po kolejnej awanturze?
– Jesteś moją bratową.
– Byłą bratową.
– Cóż, nawet jeśli jesteście po rozwodzie, nadal jesteś moją bratową! – upierał się Tyler. – Pospiesz się i otwórz drzwi. A potem zrób mi coś do jedzenia. J
















