Stojąc obok samochodu, Sonia rozmawiała przez telefon na zimnym wietrze. Czuła lekkie zawroty głowy, a jej nogi się chwiały.
Spojrzenie Toby'ego pociemniało, po czym spokojnie wyjął telefon z ręki Sonii i rozłączył się, a następnie wziął ją na ręce i przeszedł na drugą stronę samochodu.
Podniesiona nagle w powietrze Sonia była w szoku, a parasol prawie wypadł jej z dłoni. Wpadła w panikę i chwycił
















