Osoba na zewnątrz waliła w drzwi, jakby Sonia była jej śmiertelnym wrogiem. Sonia słyszała nawet, jak futryna trzęsie się w jej sypialni, jakby ten, kto stał po drugiej stronie, miał w każdej chwili wtargnąć do środka.
Zrzędliwie odrzuciła kołdrę i niedbale poprawiła włosy, po czym wsunęła stopy w kapcie, gotowa opuścić przytulny pokój i sprawdzić, kto robi takie zamieszanie pod jej domem. Zanim u
















