– Nie ma potrzeby do niego zaglądać. Powinieneś zostawić go samego, skoro to właśnie lubi najbardziej. – Choć Jean mówiła ostrym i pełnym urazy tonem, nie powstrzymała fizycznie Toby'ego, gdy ten skierował się na górę. Tyler był w końcu jej biologicznym synem; żadna matka nie miałaby serca zachować się tak okrutnie wobec własnego dziecka! Toby ruszył w stronę schodów po skończeniu zdania, wiedząc,
















