Obecnie Sonia stała przed drukarką i kserowała akt własności oraz dokument transferu. Ponieważ miała chwilę, odpowiedziała Daphne: "Zrozumiałam. Wyślij skompletowane dokumenty leżące na biurku, a kiedy po południu wpadnie Charles, daj mi znać".
"Oczywiście". Daphne podeszła do biurka i wzięła stos dokumentów.
Kiedy Sonia skończyła kserowanie, wróciła do swojego biurka i usiadła, po czym starannie
















