Zane zapiął pasy, uśmiechając się, i odpowiedział: – To nic takiego. Po prostu opowiedziałem jej straszną historię.
– Czy wyglądam na kogoś tak naiwnego? – Sonia wpatrywała się w Zane'a, oniemiała po jego odpowiedzi.
Po uruchomieniu samochodu Zane przybrał minę pokonanego i rzekł: – Ale ja mówię prawdę! Nic nie poradzę, jeśli we mnie nie wierzysz.
– Ta rozmowa nie ma sensu. – Sonia przewróciła ocz
















