– Ja też nie wiem – odpowiedziała recepcjonistka, kręcąc głową.
Sonia milczała przez kilka sekund, po czym powiedziała: – Dobrze, schodzę na dół.
Po rozłączeniu się schowała telefon i pokuśtykała o kulach w stronę windy, a Daphne podążyła za nią.
Gdy dotarły do recepcji na parterze, Sonia zapytała: – Gdzie jest paczka?
Recepcjonistka wyjęła duże kartonowe pudło. – Tutaj.
Wzrok Sonii padł na zaklej
















