– Tak… Dziś rocznica śmierci Riny…
Dłonie Julii – w których trzymała bukiet gipsówki – drżały na wspomnienie najstarszej córki, która odeszła w młodym wieku. Ostatecznie nie mogła się powstrzymać i wybuchnęła płaczem.
Zdruzgotana utratą pierworodnej, Julia przelała całą swoją uwagę na najmłodszą latorośl. Mimo to każdego roku, w rocznicę śmierci Riny, czuła, jak jej serce pęka na nowo.
– Cicho, ci
















