Tina trzymała mężczyznę pod ramię z uśmiechem na twarzy i powiedziała wesoło:
– Byłam w śpiączce tak długo, że zapomniałam, jak się jeździ na nartach. Kiedy dotrzemy później na stok, będziesz musiał być moim instruktorem!
Toby zerknął na jej nogę i zapytał z troską:
– Jesteś pewna, że z twoją nogą wszystko w porządku?
– To tylko drobna rana. Poza tym, byłam w szpitalu tak długo, a wyzdrowiałam już
















