To był pierwszy raz, kiedy Sonia zadzwoniła do Toby'ego po ich rozwodzie, więc zastanawiał się, o co jej chodzi.
– Tyler jest u mnie. Prezesie Fuller, proszę zabrać go do domu. – Widok chłopaka na wycieraczce przyprawiał Sonię o ból głowy.
Toby zmarszczył brwi. – Tyler znowu jest u ciebie?
– Tak, i nie rusza się, cokolwiek bym nie robiła.
– Rozumiem. Będę tam za chwilę – odpowiedział Toby.
Poniewa
















