Szefie, Twoja żona znowu chce rozwodu!

Szefie, Twoja żona znowu chce rozwodu!

Autor: Avelon Thorne

Rozdział 13 Uklęknij i przeproś
Autor: Avelon Thorne
5 mar 2026
Sonia była zaskoczona tą sytuacją. W końcu Toby był utalentowanym człowiekiem, a rodzina Fullerów należała do majętnych. Dlaczego więc Jean zawsze zachowywała się jak prostaczka ze wsi? Soni drgnęły kąciki ust. – Proszę zrozumieć jedną rzecz: twój syn i ja jesteśmy rozwiedzeni. Poza tym, nigdy nie wzięłam ani grosza od waszej rodziny. – Gówno prawda! – Jean nie kupiła jej tłumaczeń i ewidentnie nie zamierzała odpuścić. – Skąd wzięłaś pieniądze, żeby przychodzić do tak ekskluzywnego miejsca, jeśli nie od mojego syna? Mówię ci, Soniu Reed, nawet jeśli teraz padniesz na kolana i przeprosisz, nie wybaczę ci! Paść na kolana i przeprosić? Sonia prawie roześmiała się ze złości. „Cóż za wspaniała kobieta. Nigdy nie jest normalna, co?” Sonia czuła, że Jean zdecydowanie nie jest warta jej czasu, więc chciała się odwrócić i wyjść. Ale jak Jean – która uwielbiała robić awantury – mogła ją tak łatwo wypuścić? – Patrzcie na nią, próbuje uciec! – Jean wyciągnęła rękę i chwyciła Sonię za włosy z tyłu głowy. Charles, który był na to przygotowany, odepchnął Jean i osłonił Sonię własnym ciałem. Robiąc to, Charles użył nieco siły, przez co Jean straciła równowagę i upadła ciężko na plecy na podłogę. – Ała! Podniosła głowę, napotykając pełne obrzydzenia spojrzenie Charlesa. Natychmiast usiadła na ziemi i zaczęła krzyczeć: – Gdzie jest sprawiedliwość? Jestem starszą kobietą pobitą przez śmierdzącego gnojka! Nie chcę już żyć! Wokół sceny gromadziło się coraz więcej ludzi, a wkrótce pojawił się też główny menedżer. Widząc to, Jean szybko wskazała na Charlesa i poskarżyła się menedżerowi: – To ten mały bękart mnie uderzył. Och, moje plecy… Tak bardzo boli… Bądź co bądź, była klientką VIP tego sklepu i wydała tu sporo pieniędzy, więc menedżer Zeller naturalnie chciał jej pomóc. Zerknął na Sonię i resztę z poważną miną, a kiedy jego wzrok padł na Carla, zamarł z szoku. – Szef… Carl przerwał mu niemal natychmiast. – Ona kłamie. Jeśli mi nie wierzysz, spójrz na nagrania z monitoringu. Menedżer Zeller przeszedł w życiu wiele, więc łatwo chwytał aluzje. Nagle sprawiał wrażenie zupełnie innej osoby, gdy kiwnął głową i powiedział z lekkim uśmiechem: – Tak, tak. Zaraz przyniosę nagrania. Widząc ten dziwny obrót spraw, Sonia stała się jeszcze bardziej ciekawa Carla. Czy on naprawdę jest tylko biednym studentem z górskiej wioski? Kiedy menedżer Zeller wrócił, zmienił już front i bez słowa stanął naprzeciw Jean. – Proszę pani, powinna pani wyjść, zanim przyjedzie policja. Jean była zaskoczona jego słowami. – Jaka policja? Menedżer Zeller zganił ją gniewnie: – Na nagraniu z monitoringu widać wyraźnie, że to pani zaatakowała pierwsza. Jak może pani twierdzić, że ktoś panią pobił! Jeśli będzie pani dalej robić problemy, oczywiście będę musiał wezwać policję, żeby to wyjaśnić. Gdy tylko obejrzą nagranie, natychmiast zostanie pani ukarana za to, co zrobiła! Słysząc słowa menedżera, Jean nie mogła tego znieść. – Co to za świat! Widząc, że wciąż jest uparta, Charles zaśmiał się gniewnie i powiedział sarkastycznie do Jean: – Dlaczego w twoim wieku wciąż jesteś tak bezwstydna? Celowo nękałaś Sonię, gdy mieszkała w twoim domu, a nawet teraz, gdy rozwiodła się z twoim synem-dranie, wciąż ją prześladujesz? Nie myśl, że tylko dlatego, że jesteś starą kobietą, nie spuszczę ci lania. Jeśli jeszcze raz mnie wkurzysz, zabiję cię, ty stara wiedźmo! Jean była zszokowana słowami Charlesa. Mimo że zgrzytała zębami, mogła tylko wyjść bez pogodzenia się z porażką. Charles prychnął: – Co za stara wiedźma, która znęca się tylko nad słabszymi. Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka! Nagle zadzwonił telefon komórkowy Charlesa. Po odebraniu przeprowadził z kimś niejasną rozmowę, podczas której podświadomie zerkał na Sonię. Widząc to, uniosła brwi. – Sądząc po tym, jak na mnie patrzysz, sprawa dotyczy mnie? – Mój znajomy powiedział, że widział Toma przeglądającego przydrożny monitoring z wypadku Tiny sprzed sześciu lat. Gdy skończył mówić, twarz Soni stała się lodowata. Widząc zmianę w jej wyrazie twarzy, Carl odwrócił się do Charlesa i zapytał: – Jaki monitoring? Charles parsknął z nieskrywaną złością. – Cóż, to znowu musi być sprawka tej femme fatale, Tiny Gray. Po przebudzeniu dowiedziała się, że Sonia wyszła za Toby'ego, i natychmiast stała się zazdrosna i mściwa. Dlatego celowo przeinaczyła fakty i powiedziała Toby'emu, że to Sonia uderzyła w nią samochodem z zazdrości. Jak tak bystry facet jak Toby mógł nie zauważyć, że to wszystko kłamstwo? Szlag. Brak mi słów. Carl spuścił wzrok i zamyślił się. – Nie zastanawiajmy się, czy plik wideo wciąż istnieje po tak długim czasie; nawet jeśli Toby miałby szczęście go zdobyć, jaki byłby z tego pożytek? – Masz rację. – Po chwili, jakby nagle coś sobie przypomniał, wyraz twarzy Charlesa zmienił się. – Tina, ta wiedźma o czarnym sercu, potrafi wymyślić tak bezczelne kłamstwo… a co jeśli spreparuje fałszywe wideo, żeby cię zniszczyć? Sonia nagle się roześmiała, ale nie był to szczery śmiech. – Cóż, pierwotnie planowałam zająć się własnymi sprawami po rozwodzie z Tobym. Wygląda na to, że byłam zbyt naiwna, bo ktoś nie zamierza dać mi spokoju za żadną cenę. Titus miał coś wspólnego z tym, że jej ojciec został niesłusznie oskarżony, a kiedy Tina się obudziła, oskarżyła Sonię o napaść i próbę morderstwa. „Jaki ojciec, taka córka, co? Biorą mnie za łatwy cel?” Sonia uniosła kącik ust, uśmiechając się jak rozkwitająca róża. – Nie będę zadzierać z Tiną, jeśli ona zostawi mnie w spokoju. Ale jeśli kiedykolwiek spróbuje mnie skrzywdzić, sprawię, że zrozumie, iż nie jestem kimś, z kim można tak łatwo pogrywać.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 13 Uklęknij i przeproś – Szefie, Twoja żona znowu chce rozwodu! | Czytaj powieści online na beletrystyka