– A kto to, kurwa, wie? – wymamrotała Sonia bełkotliwym tonem.
Toby nie spodziewał się usłyszeć od niej tych słów, dlatego w jego oczach mignęło zaskoczenie.
Jednak widząc jej zaczerwienione policzki i nieobecne spojrzenie, szybko zmarszczył brwi i wyjął swój krawat z jej rąk.
– Jesteś pijana, Soniu.
– Nie, jestem bardzo trzeźwa! – wymamrotała i ponownie chwyciła jego krawat. – Wyglądasz jak mój b
















