Twarz Toby'ego natychmiast sposępniała, a on sam zaniemówił.
Zane Coleman zdawał się przewidzieć jego nastrój i powiedział żartobliwie:
– Och, właściwie dowiedziałem się o twoim rozwodzie z listy najpopularniejszych tematów. Cóż, jak to jest być zdradzonym?
Toby milczał przez chwilę, po czym wycedził:
– Spieprzaj.
– Haha! Mówiłem ci, że Sonia to dobra kobieta, ale ty nie potrafiłeś jej docenić. Myślę, że była jedyną osobą, która mogła z tobą wytrzymać przez sześć lat. Gdyby to był ktoś inny, pewnie rzuciłby cię już dawno temu.
Toby był zirytowany.
– I tak jej nie kocham.
– Tak, tak. Kochasz tę Tinę, prawda?
Zane spotkał Tinę wcześniej na studiach.
W końcu osoby postronne widzą najwięcej. Na pierwszy rzut oka potrafił dostrzec, że młoda dama z rodziny Grayów nie jest łatwą osobą. Ale Toby...
Z drugiej strony Zane miał bardzo dobre zdanie o Sonii. Była wystarczająco miła dla Toby'ego i utrzymywała rodzinę Fullerów w porządku; szkoda, że ciężko pracowała, ale nic z tego nie miała.
Twarz Toby'ego pociemniała.
– Zadzwoniłeś tylko po to, żeby ze mnie drwić?
– Cóż, dzwonię, by ci powiedzieć, że twoja była żona wydała sporo pieniędzy, by zarezerwować pierwsze piętro „Celestial”, a ja zostałem przez nią zaproszony na przyjęcie. Dobra, nie chcę już z tobą gadać – chcę popatrzeć na tańce.
Po tych słowach Zane rozłączył się.
Toby przez chwilę wpatrywał się tępo w telefon, po czym z udawaną obojętnością wrócił do zajmowania się dokumentami.
W następnej chwili do gabinetu nagle wszedł Tom.
– Szefie, seniorka rodu Fuller wróciła.
...
Tymczasem w „Celestial”.
Sonia zaprosiła Zane'a w konkretnym celu.
Niewiele osób wiedziało, że Zane jest drugim synem wiceburmistrza. Jego główne interesy znajdowały się za granicą, a tym razem wrócił, by podpisać kontrakt z Paradigm Co.
Jednak zarząd Paradigm Co. nawet nie mrugnął okiem na tę wschodzącą gwiazdę i ciągle go odprawiał.
Stąd Sonia wiedziała, że to jej szansa.
Z tą myślą Sonia trzymała kieliszek wina i z uśmiechem podeszła do Zane'a.
– Panie Coleman, nie widziałam pana od roku, a pan wciąż jest tak przystojny i czarujący.
Zane miał oczy w kształcie migdałów; był przystojny i zawsze miał na twarzy naturalny uśmiech.
– Panno Reed, to pani mnie zaskoczyła. Trudno sobie wyobrazić, że ta piękna, seksowna i elegancka kobieta przede mną to ta sama osoba, którą znałem dwa lata temu.
Sonia zakręciła winem w kieliszku, uśmiechając się nieprzerwanie.
– Ludzie ciągle się zmieniają, więc zawsze musimy patrzeć w przyszłość. Nie zgadza się pan?
Zane celowo skrócił dystans między nimi, zniżył głos i powiedział półżartem:
– Właściwie czegoś nie rozumiem. Panno Reed, wie pani, że jestem dobrym przyjacielem Toby'ego, więc dlaczego mnie pani zaprosiła? Czy to dlatego, że jest pani zauroczona moim przystojnym wyglądem?
Sonia wiedziała, że ten mężczyzna lubi żartować, więc nie była zirytowana; zamiast tego podjęła grę i szepnęła mu do ucha.
Wyraz twarzy Zane'a stał się poważny w jednej chwili, gdy usłyszał kilka słów wypowiedzianych cicho przez Sonię.
Zaraz potem spojrzał na nią ze skomplikowanym wyrazem twarzy.
– Jest pani bardzo bystrą kobietą. Toby z pewnością w przyszłości pożałuje swojego zachowania.
Uśmiech w kąciku ust Sonii przygasł.
– Cóż, on jest już czasem przeszłym. Jaki jest sens w ogóle o nim wspominać?
– Ma pani rację. Od teraz my dwoje będziemy numerem jeden na świecie! Więc, moja piękna panno Reed, czy mogę prosić do tańca? – Zane kontynuował swoje żartobliwe zachowanie z bezczelnym uśmiechem, ale gdy wyciągnął rękę do tańca, wkrótce przerwał mu inny głos.
To Carl podszedł na swoich długich nogach, trzymając szklankę soku, i nawet nie patrząc na Zane'a, wymienił wino w dłoni Sonii.
– Soniu, rozboli cię głowa, jeśli wypijesz za dużo.
Ku zaskoczeniu Zane'a, Sonia nawet nie zaprotestowała; po prostu naturalnie przyjęła szklankę soku.
Zane natychmiast przeniósł wzrok na młodego mężczyznę i zamarł.
Z tego, co widział, ten młodzieniec miał dobry wygląd i wielką charyzmę; zasługiwał na bycie popularnym i sławnym modelem.
Cholera... W tej chwili Zane zdawał się przewidywać przyszłą niedolę Toby'ego.
















