Frankie i Nico krzątają się szybko po kuchni, oceniając zapasy, a ja stoję jak wryta, patrząc na swoje stopy, próbując poskładać kawałki mojej rzeczywistości.
Najwyraźniej stoję tak długo, bo zanim się orientuję, Frankie wciska mi w dłoń gorący kubek kawy. "Z mlekiem i cukrem?" pyta cicho.
Patrzę na jego twarz, zaciskając palce na kubku. "Skąd wiedziałeś?"
Uśmiecha się do mnie i widzę w jego oczac
















