Dziś jestem ubrana bardzo elegancko, gdy razem z Frankiem wchodzimy do Lupy, idealnie na czas mojej zmiany obiadowej. Nico nalegał, żebym dobrze wyglądała – żebym w żadnym wypadku nie próbowała się ukryć w ubraniach, które sprawiałyby, że wyglądam nieśmiało lub niewinnie. Nie, nalegał, żebym ubierała się tak jak zawsze – albo jeszcze seksowniej, jeśli mam być szczera.
Rano nie uważałam, że to zły
















