Christian pierwszy przerywa nasze spojrzenie, zaciskając szczękę i spoglądając na swój telefon. "Muszę pracować," mamrocze, odpychając się od blatu i ocierając się o mnie, już wybiera numer i przykładając telefon do ucha, przechodząc przez drzwi do swojego pokoju.
"Daj spokój, Bambi," mówi Frankie po dłuższej chwili. Kiwa głową w stronę kanapy, jego głos jest miły. "Nie rozmyślaj za dużo. Lubisz g
















