"O kurwa," szepczę, wpatrując się w mężczyznę, który mógłby być modelem na każdym wybiegu… no, wszędzie. Moje oczy przesuwają się po jego szerokich ramionach, wyrzeźbionej twarzy, długich włosach zaczesanych za uszy.
Boże, do cholery, on mógłby być na okładce romansu.
Andre wyrywa mnie z tego oszołomienia, śmiejąc się ze mnie, podnosi rękę do mojej brody i zamyka mi usta. "Spokojnie, Bambi," mrucz
















