Mówię im, co mogę, między uderzeniami w twarz, ramiona, ciało – ofiarowuję te informacje dobrowolnie, pozwalam im wypływać z moich ust. Daję im znać, że Romano rzeczywiście ma te informacje – że jeśli w notatniku Stevena jest cokolwiek o ich finansach, to Romano studiuje to dla własnych celów.
Podejrzewam, że to nic, czego już by nie wiedzieli – po prostu mnie rozgrzewają.
Chociaż nie wiem po co –
















