Perspektywa Vesper
Zmierzała ku nam grupa około piętnastu osób. W samym środku szedł mężczyzna, którego od razu wzięłam za dyrektora wyścigu — niski, może metr sześćdziesiąt osiem, z piwnym brzuchem napinającym materiał koszulki polo z logo watahy Scarlet-Stone. Łysa głowa, spodnie khaki i ten pełen zadufania krok kogoś, kto uwielbia mieć władzę.
Ale to nie on przykuł moją uwagę.
Był nim mężczyzna
















