Perspektywa Vesper
Obóz terenowy dłużył się w nieskończoność, a szóstego dnia wszyscy mieli go już dość.
Siedziałam w zacienionym miejscu z butelką wody w dłoni, obserwując moich kolegów z klasy, którzy zostali zjarani przez słońce na skwarkę. Wszyscy wyglądali na wyczerpanych. Jakakolwiek ekscytacja, która towarzyszyła im pierwszego dnia – kiedy traktowali to jak fajną wycieczkę – już dawno wypar
















