Perspektywa Vesper
Wróciłam do klasy.
Ponad połowa uczniów była już na swoich miejscach.
W ciągu następnych kilku dni nie wydarzyło się nic szczególnie godnego uwagi. Nawet Jaxen i jego zgraja opryszków, którym odcięłam palce, nie wrócili do domu Valenów, by sprawiać kłopoty. Nie byłam pewna, czy Grace i Nathaniel jakoś załatwili tę sprawę, czy też powód był zupełnie inny.
Czas leciał.
Zanim się z
















