Z perspektywy Vesper
Poniedziałkowy poranek. Wcześnie. Pod bramą szkoły było jeszcze stosunkowo spokojnie.
Poprawiłam plecak na jednym ramieniu i ruszyłam w stronę wejścia. Dzisiaj zaczynał się Tydzień Ducha Szkoły – Dzień Sportu. Większość uczniów miała na sobie stroje sportowe i była podwożona przez rodziców.
Czarny van podjechał do krawężnika około sześciu metrów ode mnie.
Wysiadło z niego trz
















