POV Sorena
"KIM ty jesteś?"
Wzięła łyk swojego napoju, rozważając to pytanie. "Kimś, kogo powinieneś był zostawić w spokoju."
Po czym wróciła do rozmowy z przyjaciółką, jakbym nie istniał.
"Chodź," powiedział Ryker, ciągnąc mnie w stronę wyjścia. "Spadajmy stąd."
Wytoczyliśmy się na parking. Chłodne nocne powietrze uderzyło w moje nagie nogi, przyprawiając mnie o dreszcze.
"Więc... poszło całkiem
















