POV Rodericka
Patrzyłem, jak ruda zwala z nóg swojego przeciwnika jak worek cegieł. Czysty nokaut. Tłum oszalał, ale ja tylko oparłem się plecami o ścianę, przyglądając się jej. Prowadzę to miejsce od lat – można się nauczyć wyczuwać kłopoty, zanim jeszcze przekroczą próg.
Ta kobieta? Nie była kłopotem. Przynajmniej jeszcze nie.
Trzech moich ludzi przepchnęło się przez tłum w moją stronę. Jimmy d
















